Milongi – styl życia i zbliżanie się do siebie

Opublikowane przez Redaktor, 8.08.2015 r. o godz. 11:21

Milongi – styl życia i zbliżanie się do siebie

Tango – cóż to jest za taniec. Styl dowolny, elegancja i zmysłowość. Kunszt i niesamowite więzi partnerskie. W Rzeszowie kiełkuje ten taniec, a co może wyrosnąć z ziarna już zasadzonego? Tak, ziarno zostało posadzone, a wkoło niego jest wielu pielęgniarzy, którzy z pasją go pielęgnują. Ludzie na co dzień zajmujący różne stanowiska w różnych dziedzinach życia zawodowego chcąc oderwać się od problemów dnia spotykają się na Milongach – wieczorach tanecznych, gdzie w miłej atmosferze rozmawiając, tańcząc i podrywają się z miejsca i w uścisku dłoni i swoich ciał doznają ukojenia i zbliżają się do siebie po przez taniec – Tango. Spotkania te odbywają się w Hotelu Grand w Rzeszowie w każdy poniedziałek o 20:00.

Posłuchajmy, co na temat tego tańca mówi Jerzy Tychanicz:

{mp3}J-Tychanicz{/mp3}

Sama atmosfera na tych spotkaniach jest zadziwiająca, bo wywiera pewien spokój ducha i ciała. Jak ważna jest to sprawa, aby partnerzy czuli, jak powinni prowadzić swoje ciała w tańcu, aby zachować płynność, elegancję i harmonię. Te wszystkie cechy służą do zbliżenia się między sobą, a relacje takie mają pozytywny wpływ na tańczące pary, a zwłaszcza jeśli są to małżeństwa. O tych relacjach tanga w małżeństwie mówią Anna i Sławomir Sulenccy:

{mp3}ASSulenccy{/mp3}

A czy są one potrzebne? Zapytałem Izabelę Salamon i Jarka Salamon o to skąd pasja do tego tańca. Mówiąc krótko to tango ich wybrało, a oni tylko to zaakceptowali.

{mp3}JISalamon{/mp3}

Skoro są takie rzeczy potrzebne tu w Rzeszowie to zachęcamy wszystkich zainteresowanych do spotykania się na Milongach. Warto, aby każdy z nas spróbował swoich sił i oderwał się od rzeczywistości. Obserwując tańczące pary odniosłem wrażenie, że to nie jest zwykły taniec. Każde przeżycie jest widoczne na ich twarzach, każdy gest to wyraz uczyć, każdy krok to droga życia.

O walorach i planach na przyszłość mówią Elżbieta i Wiesław Gorzelnikowie:

{mp3}EWGorzelnikowie{/mp3}

R. Rzońca

Dodaj komentarz