Październik – miesiącem Modlitwy Różańcowej

Opublikowane przez Redaktor, 21.09.2015 r. o godz. 06:15

Październik – miesiącem Modlitwy Różańcowej

7 października 1571 r. Sułtan turecki Selim II chciał podbić całą Europę i wprowadzić w niej wiarę muzułmańską, jednak się to mu nie udało – dlaczego? Panujący wtedy papież Pius V, dzisiaj święty zaczął zanosić żarliwe modlitwy do Maryi odmawiając paciorki różańca. Podczas tych modlitw zobaczył Maryję patrzącą spokojnym wzrokiem, jakby dawała znać, że będzie wszystko w porządku. Walki przebiegły pomyślnie, a to za sprawą zmieniającego się kierunku wiatru, które uniemożliwiły manewry muzułmanom. W ten sposób udało się powstrzymać inwazję Turków na Europę. Miejsce to miało pod Lepanto nad Zatoką Koryncką. Po zaledwie czterech godzinach walki zatopiono sześćdziesiąt galer wroga, zdobyto połowę okrętów tureckich, uwolniono dwanaście tysięcy chrześcijańskich galerników. Papież Pius V zdał sobie sprawę, jak dużą moc ma modlitwa do Matki Bożej i to właśnie Jej zawdzięcza ocalenie Europy. Uczynił dzień 7 października świętem Matki Bożej Różańcowej. Kolejny papież Klemens XI, w podzięce za kolejne zwycięstwo nad Turkami odniesione pod Belgradem w 1716 r. rozszerzył to święto na cały Kościół. W roku 1883 Leon XIII wprowadził do Litanii Loretańskiej wezwanie „Królowo Różańca świętego – módl się za nami”, a w dwa lata później zachęcał, aby w kościołach odmawiano różaniec przez cały październik.

W obecnych czasach przez cały październik odmawiamy różaniec we wszystkich parafiach. Szczególnymi czcicielami modlitwy różańcowej są dominikanie, którzy rozpowszechnili ją już w średniowieczu. Różaniec jest modlitwą ewangeliczną. Jan Paweł II tak nauczał: „Rozważając bowiem tajemnice różańcowe patrzymy na misterium życia, męki, śmierci i zmartwychwstania Pana jej oczyma. Przeżywamy je tak, jak ona w swym sercu matczynym je przeżywała. Ona zawsze u boku syna jest równocześnie obecna pośród naszych codziennych spraw”.

Odmawianie różańca to wielka medytacja nad życiem i zaduma podczas mówienia modlitw „Zdrowaś Maryjo…”. Postępujące paciorki mówią nam o naszej drodze, którą podążamy. Jeśli w ten sposób wyobrazimy sobie modlitwę różańcową to możemy założyć, że idąc po drodze różańcowej dochodzimy do jej końca całkiem odmienieni. Zależy to tylko od naszej wiary. Przekładając tę drogę po paciorkach na drogę życiową nabieramy mocnej wiary i umacniamy się w niej, a co za tym idzie jesteśmy lepsi. Dzięki modlitwie na różańcu Maryja wyprasza dla nas wiele łask, często przez nas niezauważanych. Dając przykład zdrowia – mamy go to nie dbamy o to, aby się nad tym zastanawiać. Dopiero, jak chorujemy to zaczynamy się modlić o zdrowie. Ważne, aby nasze modlitwy były systematyczne i wyrażały kontemplację nad życiem, aby dawały poczucie, że nie jesteśmy idealni i dużo należy zmienić w relacjach z bliźnim. Każdy z nas ma swoje wyobrażenie o modlitwie, ale modlitwa różańcowa to szczególny moment zadumy.

R. Rzońca

Dodaj komentarz