Drzewo Jessego zamiast choinki

Opublikowane przez Krzysztof, 3.12.2020 r. o godz. 11:47     [aktualizacja: 4.12.2020 r. o godz. 10:59]

Drzewo Jessego zamiast choinki

Macie ochotę już ubrać choinkę i słuchać kolęd? Wstrzymajcie konie! Zobaczcie jaki
uroczy zwyczaj adwentowy praktykują w swoim domu Ania i Irek spod Rzeszowa.

Adwentowe Drzewo Jessego

 

 

Drzewo Jessego – jak to się robi?

 

Drzewo Jessego jest u nas bardzo mało znane, choć ostatnio zyskuje na rozgłosie. Rzecz polega na tym, by wstawić do wazonu z wodą żywą gałąź owocowego drzewa i umieścić instalacje w jakimś miejscu domu. Następnie, przez kolejne dni Adwentu czyta się po jednym fragmencie z Biblii. Cytaty są ściśle określone i przyporządkowane do dnia. Znajdziecie je tutaj. Każdy fragment opowiada o proroctwach zapowiadających Chrystusa lub Jego przodkach i ich przygodach. W tym doborowym towarzystwie znajdziemy m.in. króla Dawida, Salomona, Mojżesza, Abrahama czy Jakuba. Każdego dnia poznajemy jedną historię, a zadaniem po jej przeczytaniu, jest zawiesić na drzewku symbol tego wydarzenia lub osoby. I tak znakiem Mojżesza mogą być kamienne tablice, a Dawida – proce i kamyk lub harfa. Można kupić gotowe ornamenty np. tutaj, ale można też wykonać je samemu lub zlecić to zadanie dzieciom.

 

 

 

Drzewo Jessego pod Rzeszowem

 

Małżeństwo Ani i Irka z Rudnej Małej od lat przygotowują drzewa Jessego ze swoją rodziną:

 

 

Drzewo Jessego to tradycja, o której dowiedziałam się jakieś siedem lub osiem lat temu. Wtedy mało kto o niej w Polsce słyszał, a wszystkie materiały i informacje pochodziły z zagranicznych blogów i Pinteresta. – mówi Ania.

 

 

Tak bardzo spodobała im się ta idea, że założyli stronę internetową, propagującą ten zwyczaj. Zapraszamy Was do kliknięcia i odwiedzenia jej. Znajdziecie tam m. in. wspomnienia małżonków: 

 

 

A Adwent w naszej rodzinie ewoluował – na początku, gdy dzieci były małe, mieliśmy tylko wieniec adwentowy, potem własnoręcznie robiony kalendarz adwentowy, do którego podrzucaliśmy dzieciom różne zadania i niespodzianki. Gdy już nieco podrośli, połączyliśmy kalendarz z drzewem Jessego. Codziennie wspólnie czytaliśmy fragment Pisma Świętego, a dzieci w kalendarzu odkrywały kolejny ornament.

 

 

 

Rodzinny zwyczaj

 

Drzewo Jessego to wspaniała propozycja dla rodzin z dziećmi. Tych, którzy boją się, że ich pociechy będą się nudzić podczas czytań, Ania uspokaja i opowiada o korzyściach:

 

 

Dla nas, jako rodziców, to wspaniałe rozwiązanie, które wprowadza całą rodzinę w głębię tego oczekiwania, często spłycanego do jednej czekoladki dziennie przez 24 dni grudnia. Dla dzieci to ubogacający czas, kiedy każdego dnia wspólnie czytamy Biblię i możemy o niej porozmawiać. Dzieci mają swoje spostrzeżenia i pytania, które niejednokrotnie zaskakują! Te historie stają się im dużo bliższe, a każdy kolejny Adwent odkrywa nowe szczegóły. A czy dzieci to lubią? Mamy trójkę chłopaków i już dokładnie podzielili się dyżurami, kto kiedy wiesza ornament na drzewku, więc entuzjazm jest. Zapalamy świecę i razem siadamy do czytania. To wyjątkowy czas, bo zwykle każdy jest zabiegany i zajęty sobą… I w takiej atmosferze dokonują się wspaniałe rzeczy i nawet drzewko potrafi zaskoczyć…

 

 

Tak, ponieważ przy odrobinie szczęścia drzewo zakwitnie w Boże Narodzenie.

 

Kwitnące drzewko Jessego

 

 

 

 

 

Niedaleko pada jabłko…

 

Ania tłumaczy, co właściwie jest celem, dość wymagającego przecież, zwyczaju:

 

 

 

Celem Drzewa Jessego jest ukazanie tego przejścia ze starotestamentalnego oczekiwania do zwiastowania i narodzenia Jezusa. W tych historiach doskonale widać, jak to się wszystko składa na ten jeden moment, którego wypatrywało tylu proroków.

 

 

 

Ponadto dzięki drzewu Jessego poznajemy przodków Jezusa. Przy okazji możemy zastanowić się samodzielnie lub wspólnie jakie widzimy podobieństwo między Starotestamentalnymi postaciami, a Głównym Bohaterem – to w końcu rodzina. Drzewo to też sposób na powrót do własnych korzeni i duchowości związanej z chrześcijańskim oczekiwaniem i Bożym Narodzeniem. Bogactwo może nas zaskoczyć i sprawić, że spojrzymy na Święta w zupełnie nowy sposób. Chwile, które poświęcamy drzewku to czas uspokojenia, wyciszenia, codzienny wyjątkowy rytuał.

 

 

 

Od rodzin zwyczaj wymaga wspólnego spędzenia czasu w długie, grudniowe wieczory, lektury, rozmowy, wykonywania ozdób. Wszystko to może mieć bardzo pozytywny wpływ na relacje rodzinne. Dzieci z pewnością będą ciepło wspominać adwentowe drzewko i cieszyć się na kolejny Adwent. Do tego podkreślimy różnicę między okresem Adwentu i Bożego Narodzenia. Dzięki temu to ostatnie, ponieważ nienadgryzione wcześniej, będzie smakować znacznie lepiej. Ania i Irek drzewko choinkowe ubierają z dziećmi tuż przed Wigilią.

 

 

Korzenie drzewa Jessego

 

Zwyczaj jest zainspirowany biblijnym fragmentem Księgi Izajasza: 

 

 

Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści odrośl z jego korzeni.

 

Motyw ten jest znany w sztuce i możemy go znaleźć np. w ołtarzu Wita Stwosza. Pniem Jessego jest tu
ród króla Dawida, korzeniami pradawni przodkowie, tacy jak Mojżesz czy Józef Egipski, zaś owa odrośl
to Chrystus, na którego czekamy w Adwencie.

Dodaj komentarz