W najnowszym przypadku zatrzymania drogowego, 72-letni mężczyzna poniósł rygorystyczne konsekwencje za przekroczenie dozwolonej prędkości w obszarze zabudowanym. Mieszkaniec powiatu tarnobrzeskiego został ukarany mandatem w wysokości 3000 złotych oraz 13 punktami karnymi. Dodatkowo, stracił prawo jazdy na trzy miesiące. To zdarzenie przynosi istotną lekcję o surowości przepisów dotyczących recydywy w ruchu drogowym.
Wydarzenie miało miejsce, gdy kierujący bmw został zatrzymany przez policję dębickiej drogówki w Dęborzynie. Mężczyzna jechał z prędkością 110 km/h w miejscu, gdzie maksymalna dozwolona prędkość wynosiła 50 km/h. Pojazd został zatrzymany w wyniku rutynowej kontroli drogowej, która ujawniła rażące łamanie przepisów ruchu drogowego.
Podczas weryfikacji w policyjnych systemach okazało się, że 72-latek ma na swoim koncie wcześniejsze wykroczenie związane z nadmierną prędkością. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, recydywa w przypadku naruszeń przepisów następowała wówczas, gdy doszło do złamania prawa w ciągu dwóch lat od poprzedniego wykroczenia. W związku z tym mandaty w takich sytuacjach są znacznie wyższe, co potwierdza, że surowe zasady mają na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach. Mieszkańcy Rzeszowa powinni być świadomi konsekwencji, jakie mogą wynikać z nieprzestrzegania przepisów ruchu drogowego.
Źródło: Policja Rzeszów
Oceń: Surowe konsekwencje za brawurową jazdę w Rzeszowie
Zobacz Także



