Jest mnóstwo dobrych ludzi na świecie – Adrianna Mazur

Opublikowane przez Redaktor, 12.03.2015 r. o godz. 15:42

Adrianna Mazur - akcja akordeon dla pana Józefa w Rzeszowie

Jest mnóstwo dobrych ludzi na świecie – Adrianna Mazur

Adrianna Mazur – studentka Uniwersytetu Rzeszowskiego. Jej pasją jest sport, a dokładnie tenis ziemny i od niedawna slalom na rolkach. Udzielała się, jako wolontariuszka (szpital, Dom Dziecka, Szlachetna Paczka). Kocha ludzi i uwielbia uczestniczyć w życiu społecznym. Pani Adrianna zorganizowała akcję poszukiwania akordeonu dla pana Józefa, który codziennie gra na ulicach Rzeszowa. Ten miły rzeszowski grajek jest powszechnie lubiany i bardzo chętnie przechodnie obdarowują go kilkoma złotymi za jego twórczość. Serce pani Adrianny jest przepojone miłością i bezinteresowną pomocą innym – czy nie powinniśmy brać przykładu? Zapraszam na wywiad, jaki udzieliła mi, a muszę przyznać, że nawet się rozczuliłem słuchając Pani Adrianny.

O akcji szukania akordeonu, o motywacji do działania, o pomaganiu i o pozytywnym myśleniu mówi Pani Adrianna:

{mp3}adrianna{/mp3}

Jak doszło do tego, że postanowiła Pani pomóc panu Józefowi?

Była to bardzo spontaniczna decyzja. Spotkałam pana Józefa na ulicy, przywitałam się jak zwykle i zapytałam, “co słychać”? Odpowiedział mi, że jest źle. Zapytałam, dlaczego i dowiedziałam się o skradzionym akordeonie, oraz o pożyczonym instrumencie. Nie był w dobrym stanie i pan Józef nie mógł spokojnie na nim grać – słuch muzyczny ma bardzo dobry. Pomyślałam, że za pomocą Facebooka można spróbować nagłośnić sprawę, aby znaleźć inny akordeon dla pana Józefa. Była to chwila niesamowita dla mnie. Ujęła mnie jego historia, bo już dawno zauważyłam, że akordeon to jego pasja i całe jego życie, a nagle to traci. Spotykając go wielokrotnie zauważyć można było, że jest to bardzo pozytywny człowiek i zawsze uśmiechnięty.

Mówiła Pani o jego pasji do grania, a czy Pani ma jakieś pasje i czy właśnie dlatego zrozumiała Pani, co może czuć człowiek, kiedy odbiera się mu jego marzenia?

Kocham ludzi z pasją. Bije od nich taki blask. Zawsze są uśmiechnięci, zadowoleni z życia i otwarci na innych. Owszem, ja też mam pasje – oprócz tych sportowych, o czym mówiłam wcześniej to jeszcze radość ogromną daje mi to, że mogę wywoływać uśmiech na twarzy innych ludzi. To moja największa pasja.

Niesamowite jest to, co Pani mówi. Czym jest pomaganie dla Pani? Czy warto pomagać?

Na pewno może być sposobem na życie, nic nie daje mi takiego szczęścia jak wywołany uśmiech u drugiego człowieka. Pomaganie to dawanie siebie. Każdy nawet najmniejszy gest dobroci w kierunku do innych niesie za sobą satysfakcję, a tym samym szczęście i radość. Mój mały wkład w to, że napisałam post na moim profilu na Facebooku przyczynił się do tego, że byłam szczęśliwa z faktu zorganizowania akordeonu dla pana Józefa, za co chcę podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w tą akcję. Chcę również podziękować tym, którzy „pomagali” dobrym słowem, bo to mnie mobilizowało. Szczególnie osobie, która kupiła akordeon. Chcę zwrócić uwagę na fakt, iż akcja dobroci trwa i można przechodząc koło grającego na ulicy pana Józefa wrzucić jakiś grosz do kubeczka dla niego. Dobro okazane innym wraca do nas.

{AG}Adrianna{/AG}

Zapytam więc czy są dobrzy ludzie na świecie, bo wynika z tego, że tak. Jaki był odzew internautów na Pani prośbę?

Jest mnóstwo dobrych ludzi na świecie, ale musimy to zauważać. Mało się mówi o tym, co dobre, być może dlatego ludzie nie mają odwagi na to, aby uwierzyć w siebie i zacząć pomagać. Jeśli chodzi o odzew na mojego posta – to był on ogromny. Wzruszałam się śledząc całą tę akcję. Ludzie integrowali się ze sobą i działali razem. Do dzisiaj podchodzą do mnie różne osoby i gratulują mi, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że ta akcja zmieniła ich myślenie i postrzeganie świata – tak mówią. Dobro istnieje w nas, ale to od nas zależy czy będziemy żyć stereotypowo mówiąc, że jest beznadziejnie, że każdy z nas widzi jakiś podstęp w działaniach innych. Musimy się tego myślenia pozbyć i otworzyć nasze serca w kierunku innego człowieka, a wtedy będziemy zauważać to dobro.

Czynienie dobra to pozytywna cecha, a jakie ma Pani marzenia w swoim sercu, o których mogłaby Pani nam powiedzieć?

Być może to będzie oczywiste, ale muszę powiedzieć, że moje marzenie spełniło się podczas tych dni. Zobaczyłam ogrom ludzi, którzy doceniają mnie i moje działanie. Moja rodzina akceptuje to, co robię. Akceptuje moje pomysły, które często muszę realizować natychmiast, bo taka jestem. Moje marzenia spełniają się obecnie, bo wiem, że mam przyjaciół. Jest to moje ogromne marzenie, aby być osobą szanowaną i mieć status człowieka pozytywnego. Tak się właśnie dzieje. Schodząc na ziemię to nie ukrywam, że chciałabym wyjść z kontuzji, osiągnąć jakieś małe sukcesy w sporcie i jak najwięcej podróżować.

Dziękuję i gratuluję

Roman Rzońca

Dodaj komentarz