Mikroapartamenty – czy warto w nie inwestować?

Opublikowane przez Krzysztof, 9.03.2021 r. o godz. 16:48

mikroapartamenty rzeszów

Mikroapartamenty – czy warto w nie inwestować?

Nowy trend w budownictwie przyszedł do nas z Zachodu i powoli zdobywa coraz więcej zwolenników. Także w Stolicy Innowacji nie mogło zabraknąć mikroapartamentów. Zobaczmy czy Rzeszów to dobre środowisko na inwestycje tego typu.

 

 

 

mikroapartament rzeszówMikromieszkania – co to jest?

 

 

Nie wolno pomylić mikroapartamentu z kawalerką. Oba wprawdzie są kojarzone z małą powierzchnią, maksymalnym zagospodarowaniem przestrzeni i znajdują wierne grono użytkowników wśród studentów, jednak dzieli je kilka szczegółów. Po pierwsze kawalerka jest dzieckiem minionej epoki, podczas gdy mikroapartament to wręcz ostatni krzyk budowlanej mody. Małe mieszkanie będzie mieć w Polsce metraż powyżej 25m2, tymczasem mikroapartament to nawet 12m2, na których mieści się – poza częścią sypialnianą, wypoczynkową i przeznaczoną do pracy – także łazienka i kuchnia. Najczęściej kawalerki nie są urządzone ani zaprojektowane w sposób wysoce funkcjonalny, natomiast mikroapartamenty słyną z ergonomii i wykorzystania każdego centymetra, a także z zastosowania nowoczesnych rozwiązań i barw, które optycznie powiększają pomieszczenia.

 

 

 

Mikroapartamenty – czy to jest legalne?

 

 

Według przepisów mieszkanie musi mieć min. 25 m2. Te warunki najczęściej spełniają kawalerki lub małe mieszkania. Jeśli lokum ma mniejszą powierzchnie, nie może być określane, a tym bardziej sprzedane, jako mieszkanie. Tymczasem mikroapartamenty potrafią mieć nawet 12m2! Jak to możliwe? Jeśli pomieszczenie nie spełnia warunków, by określić je mianem mieszkania, nazywa się je „lokalem użytkowym”. W przypadku lokali użytkowych przepisy są mniej surowe. Jest to oczywiście próba ominięcia przepisów i władze zapowiedziały, że będą pracować nad zmianami, które ograniczą podobne praktyki.

 

 

 

A jednak nie takie sprytne…

 

 

Niestety, choć obchodzenie przepisów wychodzi deweloperom na dobre, niekoniecznie ma pozytywny wpływ na kieszeń nabywców. Do „lokalu użytkowego” doliczany jest bowiem VAT w wysokości 23%, podczas gdy nabywcy „mieszkań” mogą cieszyć się jedynie 8% podatkiem. Zwiększenie ceny o niemal ćwierć sprawia, że mikroapartamenty wcale nie są tanie. Wydaje się jednak, że nie ma to wpływu na popyt.

 

 

 

Potrzeba matką wynalazku

 

 

Dla studenta czy osoby skoncentrowanej na pracy nie ma nic lepszego niż mieszkanie w centrum miasta. Nie my pierwsi doszliśmy do tego wniosku, dlatego obszary bliskie centrum miast są zazwyczaj ściśle zagospodarowane budynkami z różnych epok i prędko się to nie zmieni. Mikroapartamenty mają swoje źródło na Manhatanie, gdzie mieszkania są drogie i bardzo o nie trudno. Trend budowania mikroapartamentów lub przysposabiania większych mieszkań, szybko znalazł swoje zastosowanie w dalekowschodnich metropoliach takich jak Tokio czy Hongkong oraz w Europie. W Azji , z powodu kryzysu mieszkaniowego, wiele osób żyje nawet na 6 m2. Trudno to sobie wyobrazić.

 

 

 

Mikroapartament – dla kogo?

 

 

Tego typu lokale mieszkalne są doskonałe dla studentów. Jest to właściwie „jedynka”, przy czym ma ten luksus, że nie dzieli się z nikim kuchni i łazienki. Najczęściej mikroapartamenty buduje się w centrum, gdzie jest łatwy dostęp do uczelni, a także wielu „miejskich” atrakcji. Stąd też szczególne zainteresowanie wśród uczniów szkół wyższych. Okazuje się, że mikroapartament to dobre miejsce dla osób, dla których byłoby to pierwsze mieszkanie np. po studiach albo które szukają taniego lokum na tzw. przetrzymanie. Coraz bardziej rośnie też odsetek ludzi samotnych tzw. singli, którzy w dłuższej perspektywie nie planują założenia rodziny, oraz par bezdzietnych. Dla nich także mikroapartament to świetny pomysł.

 

 

 

Rzeszów i mikroapartamenty

 

 

W Polsce mikroapartamentami są zainteresowani głównie inwestorzy, chcący zarobić na wynajmie. Jest to typowe dla dużych ośrodków uniwersyteckich czy turystycznych, ponieważ studenci, młodzi na rynku pracy i turyści szukają taniego miejsca zakwaterowania. Aparthotele przyciągają też turystów, zwiedzających dane miasto. Rzeszów, poza studentami i turystami, przyciąga także zagranicznych pracowników, dla których mikroapartament to wygodne rozwiązanie. Popyt jest więc całkiem spory i z dużą dozą pewności możemy stwierdzić, że szybko znajdziemy lokatorów.

 

 

Zanim jednak zainwestujemy duże pieniądze, warto pamiętać, że mikroapartamenty działają jak na razie na granicy prawa. Ponieważ nadal brakuje regulacji prawnych dla tego typu obiektów, nie są one objęte nadzorem KNF-u i UOKiK-u, co może sprawić, że obietnice deweloperów o np. o dużej stopie zwrotu, mogą nie mieć pokrycia. Nie wolno zapomnieć także o koronawirusie i nauce zdalnej, które stały się ogromnym problemem dla wszystkich, którzy zajmowali się wynajmem mieszkań studentom. Obecnie to właściciele właściciele walczą o to, by zdobyć najemcę dla swojego „m”, podczas gdy zazwyczaj dobre pokoje rozchodziły się na pniu.

Dodaj komentarz