Ks. Józef Sondej odszedł do Domu Pana.

Opublikowane przez Redaktor, 1.03.2015 r. o godz. 11:33     [aktualizacja: 12.07.2018 r. o godz. 17:37]

Ks. infułat Józef Sondej

Ks. Józef Sondej odszedł do Domu Pana.

Wyrzuty sumienia

W wigilię swoich 101 urodzin 28.02.2015 r. odszedł wielki człowiek – ks. infułat Józef Sondej. Przeglądając wiele portali informacyjnych wiadomość tę przedstawiają podobnie – jako informację newsową. Nie będą się więc powtarzał i pisał jego życiorysu, który był bardzo bogaty w wydarzenia, ani wymieniał zaangażowania ks. Józefa w niezliczone ilości uroczystości życia kościoła, jak też życia świeckiej sfery społecznej. Jedynie na portalu Diecezji Rzeszowskiej można spotkać artykuły, które przyciągają wzrok do tekstów, a serce rozrywają nam na strzępy z powodu „zazdrości”, jaka wdziera się do nas, że ja nie jestem taki, jak On, że nie zdążyłem zrobić wywiadu, który sobie obiecałem, że nie porozmawiam już z tak zacnym człowiekiem. Każda śmierć uczy nas czegoś, jak już pisałem na łamach naszego portalu wielokrotnie. A my co? Ciągła nauka i dalej nic nie umiemy. Nie potrafimy wyciągać wniosków. Tkwimy w tych samych winach. To właśnie o tym chciałem porozmawiać z ks. Józefem, mając pewność, że mi odpowie na moje pytania. A może tak musiało być? A może nigdy nie rozpoczęta rozmowa tylko plany tej rozmowy zaowocują? Wiara, Nadzieja, Miłość.

Żołnierze Wyklęci

Patrząc na czas, w którym odszedł ks. Sondej można mieć poczucie przesłania, jakie dokonać się powinno w naszych sercach. 1 marca 1951 r. zamordowano żołnierzy z niepodległościowego podziemia w tym ppłk. Łukasza Cieplińskiego (w 2013 r. awansowany pośmiertnie do stopnia pułkownika). 17 listopada 2013 r. ks. Józef odsłaniał pomnik płk. piechoty Wojska Polskiego Łukasza Cieplińskiego w Rzeszowie. Pomnik ten składa się z popiersi sześciu żołnierzy (Mieczysław Kawalec, Józef Batory, Adam Lazarowicz, Franciszek Błażej, Karol Chmiel i Józef Rzepka) oraz głównej postaci Łukasza Cieplińskiego. Spośród sześciu osób, których popiersia znajdują się na pomniku, ks. Józef Sondej znał dwóch osobiście tj. Józefa Rzepkę i Mieczysława Kawalca. To byli jego koledzy z klasy. W roku 1934 zdawali razem maturę w I Gimnazjum przy ul. 3-go Maja w Rzeszowie. Jakież to musiało być przejmujące, kiedy odsłania się pomnik swoich kolegów – Żołnierzy Wyklętych. Pokorny i uniżony sługa Boży ks. Józef Sondej tworzył historię wraz ze swoim oddanym i patriotycznym pokoleniem. Historia ta trwa i trwać będzie puki my żyjemy. My tzn. naród polski, który co rok będzie obchodził uroczystości upamiętniające śmierć naszych polskich bohaterów. Do tych uroczystości dołączyć można obchody śmierci wspaniałego księdza, nauczyciela, pokornego sługę bożego, oddanego spowiednika i działacza na rzecz wiernych.

„Człowiek, który z realizmem patrzy na siebie, widzi z jednej strony swoje słabości, a z drugiej wielkie zadania, które wiążą się z kapłaństwem – od sakramentów przez katechezę, głoszenie kazań do działalności społecznej”, jak powiedział ks. Józef Sondej w rozmowie z ks. Tomaszem Nowakiem 20.02.2014 r. (rok przed śmiercią).

Rówieśnik wieku

Na podstawie artykułu pt.” W służbie Chrystusa Króla – homilia o ks. Józefie Sondeju” ze strony Diecezji Rzeszowskiej (źródło: http://www.diecezja.rzeszow.pl/?q=node/11683).

Sto lat życia ks. Józefa Sondeja, cały wiek, ileż wydarzeń, problemów swoich i cudzych. Wiele osób w tym okresie się rodziło i umierało, a ks. Józef żył i żył. Na tej ziemi nic nie jest wieczne. Wielki człowiek odszedł, ale pamięć pozostanie.
W homilii w z okazji 100. rocznicy urodzin i 75-lecia kapłaństwa ks. Józefa Sondeja – ks. Ireneusz Folcik wspominał jego życie, jego poświęcenie dla innych, jego bohaterskie postępowanie na rzecz ojczyzny i wiary. „Do zasług Jubilata należy zaliczyć przyjęcie Sióstr Karmelitanek Bosych, wyrzuconych z Oświęcimia, które zamieszkały na plebanii Chrystusa Króla”. W okresie komunizmu było ciężko, a dla księdza Józefa szczególnie. Stał na straży budowy kościołów, modlitw i śpiewów. „Zaskoczona partia przysyłała natychmiast milicję, UB i swoich urzędników. Wręczano nakazy zaprzestania nielegalnych zgroma­dzeń, nakazywano rozbiórkę powstałych obiektów oraz zapisywano ludzi idących na adorację. Taka sytuacja trwała bez przerwy dwa, trzy tygodnie. Przez ten czas punkt sakralny się utrwalał, organy ścigania ulegały zmęczeniu, ale nie ks. Infułat”, jak czytamy w treści homilii. A sam wielki człowiek, kapłan, Sługa Boży mówi: „Wszystko, co robiłem to zawsze przy wielkiej współpracy i życzliwości moich parafian” – czy to nie piękna sentencja. Pamiętajmy o Nim w naszych modlitwach, bo On nie zapominał o nas, ani nie zapomni o nas nigdy w swoich modlitwach w niebie.

Powiedz, coś do nas księże

Chcę usłyszeć Twoje słowa. Słowa mądrości i radości. Chcę czytać Twoje słowa – słowa nadziei i miłości.
Oto kilka z cytatów zebranych z tekstów publikowanych na stronie Diecezji Rzeszowskiej.

– „Dom rodzinny w Mazurach i rodzice Marcin i Rozalia, nauczyli mnie kochać Boga oraz szanować pracę i ludzi”
– „Wszystkie przemówienia pisałem i potem czytałem je sobie, jednak od początku mówiłem z pamięci. Nie wyobrażałem sobie, żeby ksiądz stawał przed wiernymi i czytał z kartki”.
– „Takim miejscem, którego nam nikt nie odbierze jest konfesjonał”.
– „Życzyłbym wszystkim księżom, aby umieli docenić swoje kapłaństwo, swoje towarzystwo i chętnie się odwiedzali”.
– „Jako uczeń bardzo często wstępowałem do kościoła przy ul. 3-go Maja”.
-„Należę do tych osób, które nigdy nie przeżywały kryzysu wiary”.

ks. J. Sondej
oprac. R. Rzońca, fot. http://www.diecezja.rzeszow.pl/

Zdjęcia z pogrzebu:

Dodaj komentarz