Koronawirus, a wiara katolika

Opublikowane przez Roman Rz, 14.03.2020 r. o godz. 08:18

Koronawirus, a wiara katolika

Wojny, kataklizmy, epidemie, powodzie, pożary – to wszystko prowadzi do śmierci. W historii świata pojawiały się zagrożenia mniejsze lub większe, ale przez cały okres duch wiary w Boga nie ustąpił. Były mniejsze czy większe kryzysy wiary, ale dzięki zawierzeniu Kościoła, (który przecież założył sam Jezus) Bogu Ojcu trwamy jeszcze na tej ziemi. W obecnych czasach człowiek robi co może, by zatrzymać koronowirusa, ale czy te wszystkie działania są dobre? Dla ludzi wiary zamykanie kościołów to dramat, odwoływanie Eucharystii tylko dlatego, że nie można się gromadzić – to argument nijaki. Dla ateisty to dobre, bo nie wierząc w istnienie Boga wierzy tylko we własne siły i w to co może zrobić inny człowiek dla niego.

 

Obecnie wszyscy powinniśmy się dostosować do zaleceń władz, ale jeśli chodzi o zabranianie chodzenia do kościoła to tu już władza nie ma władzy. W ogóle władza ludzka nie ma żadnej władzy, bo nawet ci, którzy mają władzę nad czymś lub nad kimś to ta władza zastała im dana – przez koga? Katolik wie. Zacytujmy fragment Pisma Świętego: „Jezus odpowiedział: «Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry. Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał tobie»” (J 19,11) – tak powiedział do Piłata. Bądźmy posłuszni wszystkim nakazom i zakazom, nie oceniajmy nikogo ani żadnej decyzji. Bądźmy pokorni i zachowujmy umiar w wydawaniu opinii. To wszystko jest nam potrzebne, abyśmy mogli się zastanowić nad życiem, abyśmy mogli znaleźć sens tego, co się dzieje. Obecnie jest atak na rodzinę przez złego ducha. Bóg dopuszcza takie też epidemie. Dlaczego? Abyśmy byli razem z rodzinami, abyśmy zaczęli dbać o siebie, abyśmy zaczęli pomagać innym, abyśmy byli miłosierni względem bliźniego. To wszystko się teraz dzieje. Wystarczy zauważyć sens cierpienia, pokornie popatrzmy na nasze czasy.

 

Władza świecka dba o społeczeństwo, biskupi dbają o Kościół i o wiernych, którym służą (pomimo upadków niektórych księży). W niektórych kościołach są przeprowadzane transmisje Mszy Św. dla tych, którzy nie mogą uczestniczyć osobiście lub się boją. Telewizja Polska nie tylko teraz, ale zawsze transmitowała Mszę Św. w niedzielę.

 

Zdjęcie obok znalezione w internecie, a dokładniej jest ono z profilu na Facebook-u  Totus Tuus Maryjo  wyraża całą prawdę o naszej wierze. Nie ma słów, jak wyraźnie widać przekaz z tego zdjęcia. Zawierzenie Maryi siebie i całego świata. Zaufanie do Boga, który jest wszechmogący. Nie panika, nie nerwy, nie złość, nie pycha – która mówi nam damy sobie radę, ale zaufanie i pokorne oddanie wszystkiego Bogu przez Jezusa i Maryję – Matkę Jego. Amen. Kto ma uszy niechaj słucha, kto ma serce niech otworzy go na Bożą łaskę. Odwagi, „…zła się nie ulęknę”.

 

A woda święcona powinna pozostać na miejscu. Przyjmowanie Komunii Św. powinno być na klęcząco i do ust. Panika i bojaźń powinna być zastąpiona ufnością w Boga, bo po cóż jest przekaz dany przez Jezusa? A Maryja, która się ukazywała przez tyle wieków to po co? Mówiła o zawierzeniu wszystkiego Bożemu Miłosierdziu. Nadszedł Wielki Post i to post namacalny dla niektórych. Post, jałmużna, modlitwa – te trzy słowa snują się obecnie przez nasze życie. Ile można jeszcze słów wylać na papier (witrynę internetową), aby wytłumaczyć sens tego, co się dzieje?

 

RRz

Dodaj komentarz