Co z bandami na torze żużlowym w Rzeszowie?

Opublikowane przez Krzysztof, 12.04.2021 r. o godz. 10:39

Rzeszów żużel

Co z bandami na torze żużlowym w Rzeszowie?

Kolejne problemy stają na drodze do instalacji nowych band na Stadionie Miejskim w Rzeszowie.

 

 

Pełniący obowiązki prezydenta Marek Bajdak na marcowej sesji Rady Miasta zapowiedział, że Stadion Miejski jest na dobrej drodze ku modernizacji obandowania i nie ma o co się bać. Okazuje się jednak, że sprawa nie jest tak prosta.

 

 

Miasto zamówiło: „bandy absorbującej energię kinetyczną z przeznaczeniem do zamontowania na dwóch łukowych odcinkach toru żużlowego o łącznej długości 295 m oraz na bramach wjazdowych umiejscowionych w łukowej części toru żużlowego o łącznej długości 10 m wraz ze sprzedażą modułów zapasowych” oraz „bandy pneumatycznej APD A plus + z przeznaczeniem do zamontowania na dwóch łukowych odcinkach toru żużlowego o łącznej długości 295 m oraz na bramach wjazdowych umiejscowionych w łukowej części toru żużlowego o łącznej długości 10 m wraz ze sprzedażą modułów zapasowych”. Obie bandy muszą spełniać restrykcyjne normy, tak by na torze mogła odbywać się rywalizacja na poziomie I ligi.

 

 

Miasto oszacowało, że będzie to wynosić 892,5 tys. zł, jednak prawdopodobnie nie uda się zmieścić w szacowanym budżecie. Druga banda ma być wykonana przez firmę 3Sixty Sports Limited (Isle of Man), ma to być koszt 321 562 zł z rękojmią trwającą 60 miesięcy. O budowę pierwszej bandy walczą dwie firmy: Ada-Light z Gostynina za cenę 612 500 zł i „A.R.G.” z Lublina za 816 449 zł. Rękojmia w obu przypadkach to 24 miesiące. Jak widać nie ma szans, by zmieścić się budżecie. Trzeba będzie więc podjąć decyzje o dalszym losie stadionowych band. 

Dodaj komentarz